Każdy wybiera dla siebie najbardziej dogodną porę na trening. Tak naprawdę ile osób tyle opinii, postanowiliśmy więc powiedzieć Wam co nieco o treningu przed snem, tak byście mogli zdecydować, który czas jest dla Was najlepszy.

ćwiczenia nocą

źródło: pixabay.com

Można powiedzieć, że ludzie dzielą się na dwa typy: skowronki oraz sowy. Jedni lepiej funkcjonują w pierwszej, a drudzy w drugiej połowie dnia. Tak więc dla tych pierwszych poranny trening będzie dużo lepszą propozycją, natomiast ci drudzy mają więcej energii wieczorem, dlatego też trening przed snem wydaje się dla nich lepszym pomysłem.

Jak się okazuje, cała nasza aktywność uzależniona jest od rytmu dobowego, czyli standardowo – czuwania w dzień oraz wypoczynku w nocy, jednak nie ma większych przeszkód, by trochę zmodyfikować ten tryb. Ważne jest jednak by zachować odpowiednie proporcje, czyli minimum 8 godzin nieprzerwanego spoczynku.

Nie ma nic złego w tym, że Twoja aktywność przypada na godziny wieczorne, nawet jeżeli kładziesz się spać o „normalnych godzinach”, to zawsze możesz wykonać parę serii – trening przed snem nie musi być zbytnio obciążający, tak by przynosił pozytywne rezultaty. Poza rozwojem mięśni możesz dzięki niemu poprawić wydolność układu krążenia i jakość snu. Ponadto badania udowodniły, że osoby, które są aktywne fizycznie, przed snem lepiej śpią, a ich organizm szybciej się regeneruje.

ćwiczenia przed snem

źródło: pixabay.com

Nie oznacza to jednak, że ćwiczenia rano są złe, tak jak już wyżej wspomnieliśmy, wszystko zależy od tego, o jakiej porze dnia odczuwacie większy przypływ energii!