Bieganie na bieżni, czy ćwiczenia na rowerku treningowym rozwijają tylko niektóre mięśnie. Wioślarz natomiast wzmacnia nogi, uda, ramiona, plecy, brzuch oraz klatkę piersią. Ćwicząc przez kilka tygodni przed wyjazdem na narty na tym sprzęcie, możemy być pewni, że zakwasy na wyjeździe nas nie zaskoczą.
Pierwszy wioślarz był tak mały, że bez problemu mogliśmy na nim ćwiczyć w naprawdę małym pomieszczeniu. Dzisiaj wioślarz jest sprzętem, który dla zawodowców jest jedynie uzupełnieniem treningu, a dla amatorów narzędzie sprawdza się, kiedy chcemy wrócić to formy, czy też właśnie przygotować się na narty i jest znacznie bardziej rozbudowane.
Wiosłując, pracujemy całym ciałem, mylnym przekonaniem jest, że podczas ćwiczeń modulujemy tylko górne partie ciała. W rzeczywistości ćwiczenia na tym urządzeniu rozwijają aż 9 grup mięśni, wzmocnienie dolnej części pleców, sprawi, że bez problemu będziemy z większą intensywnością ćwiczyć inne partie ciała. Mocny kręgosłup to podstawa podczas jazdy na nartach. Zginanie stawu ramiennego rozwija mięsień naramienny i piersiowy większy, dobre rozwinięcie i zbudowanie klatki piersiowej jest zasługą ćwiczeń, które bazują na zmiennej pracy tych obszarów.
Chociaż wioślarz może tak świetnie sprawdzić się do wzmocnienia mięśni, które będą potrzebne nam na nartach, to ćwiczenia na wioślarzu nie są dla każdego. Osoby z bolącym kręgosłupem oraz te, które odczuwają ból w biodrach, powinny unikać ćwiczeń na wioślarzu. Ćwiczenia wykonujemy w bardzo specyficznym położeniu i może to prowadzić do nadwyrężenia i nasilić wszystkie problemy.
Takie przygotowanie jest bardzo ważne, kiedy wybieramy się w miejsca takie jak Livigno, gdzie warunki pogodowe nigdy nas nie zawodzą, a więc szkoda by było marnować chociaż jeden dzień w tym Włoskim regionie narciarskim! Nie macie pomysły, gdzie wybrać się na narty? Sprawdźcie ofertę na narty-wlochy.pl do jednym z najlepszych ośrodków narciarskich w Europie.